Składki na ZUS to niewątpliwie temat przyciągający uwagę przedsiębiorców. Co jakiś czas słyszymy, że składki na ZUS dla osób prowadzących działalność gospodarczą są bardzo wysokie, a przedsiębiorcy (przynajmniej niektórzy) ledwo dają radę zarobić na opłacenie comiesięcznych zobowiązań wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wysokość składek na ubezpieczenie społeczne odprowadzanych co miesiąc do ZUSu przez przedsiębiorców jest wskazywana jako jedno z ograniczeń powstrzymujących tworzenie jednoosobowych działalności gospodarczych – nawet obniżone, preferencyjne składki na ubezpieczenie społeczne wynoszące wraz ze składką zdrowotną kilkaset złotych miesięcznie, mogą skutecznie odstraszyć młodych kandydatów na przedsiębiorców – w końcu ZUS płacimy niezależnie od tego czy firma zarabia, czy nie. W dzisiejszym wpisie zastanowimy się nad tym, jak wygląda sprawa opłacania składek na ZUS przez wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz kiedy (w jakich przypadkach) istnieje obowiązek ubezpieczenia wspólnika spółki z o. o. w ZUS oraz poruszam problem pozorności funkcjonowania drugiego wspólnika w spółce.
Odwieczne pytanie przedsiębiorców, czyli co z tym ZUSem?
ZUS – tak jak już wspomniałem na początku wpisu, ZUS to trzy litery budzące zainteresowanie u każdego przedsiębiorcy. Czasem wydaje mi się, że aby skupić uwagę dowolnego przedsiębiorcy na swoim rozmówcy (z mojej perspektywy – prawniku) wystarczy w odpowiednim momencie rozmowy rzucić jakimś trzyliterowym skrótem odnoszącym się do podatków lub składek. Generalnie do czegoś, co ten przedsiębiorca miałby obowiązek płacić, gdyby nie zaradność obsługujących go księgowych i prawników. Obok wymienionego wyżej ZUS, w gronie trzyliterowych skrótów budzących zainteresowanie (a czasem grozę) u przedsiębiorców rozróżniamy UC-S, KAS, NFZ, CIT, PIT oraz VAT. Czasami do tej listy dochodzą jeszcze inne popularne „trzyliterówki” – ABW, CBA, CBŚ – ale warto wiedzieć o tym, że występują one najczęściej wtedy, gdy klient wkręcił się w niejasne operacje dotyczące VAT. Ale do meritum – dzisiejszy wpis jest o składkach na ZUS i o tym, że spółka z o. o. w istotny sposób redukuje problemy z ZUSem.
Nie ma co ukrywać, ZUS budzi emocje. Emocje tym większe, im większe są składki na ubezpieczenie społeczne opłacane przez przedsiębiorców. Wiadomo, że przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność płacą ZUS. Tak samo zresztą jak wspólnicy spółki jawnej, partnerskiej, komandytowej i komandytowo – akcyjnej – w przypadku tej ostatniej przykry obowiązek opłacania składek na ZUS dotyczy tylko komplementariuszy a akcjonariusze spółki komandytowo – akcyjnej są z tego obowiązku zwolnieni. Warto wiedzieć, że istnieje coś takiego jak preferencyjne składki na ZUS – preferencyjne, czyli niższe. Te niższe składki płacą przedsiębiorcy rozpoczynający działalność. Przedsiębiorca ma prawo do niższych, preferencyjnych składek przez pierwsze trzydzieści (30) miesięcy prowadzenia biznesu.
Czy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością to remedium i panaceum na ZUS?
NIE! Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie jest remedium na ZUS wspólnika spółki z o. o. a przynajmniej nie w każdej sytuacji. Co do zasady, jeżeli nie mamy do czynienia z jednoosobową spółką z o. o. to wspólnicy spółki z o. o. nie płacą ZUSu. Wspólnicy spółki z o. o. są traktowani jak inwestorzy a nie przedsiębiorcy, oczywiście tylko wtedy, jeżeli jest ich kilku. Warto jednak pamiętać o tym, że ZUS przygląda się spółkom z o. o., w którym jeden ze wspólników ma praktycznie wszystkie udziały a drugi posiada tylko symboliczny procent udziałów w kapitale zakładowym spółki. Dlaczego? Gdyż taka sytuacja może być uznana za fikcyjną, a wspólnik posiadający większość udziałów może zostać uznany za jednoosobowego wspólnika i obciążony składkami na ubezpieczenie społeczne.
Czy wspólnik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może być objęty ubezpieczeniem społecznym w ZUS?
Tak. Wydaje się to dziwne, jednak są sytuacje, gdy wspólnik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może być zobowiązany do opłacania składek na ubezpieczenie społeczne. Kiedy taka sytuacja będzie miała miejsce? To proste – do opłacania ZUSu w spółce z o. o. jest zobowiązany jedyny wspólnik spółki. Jeżeli mamy spółkę, w której mamy jedynego wspólnika, to wspólnik ten podlega, co do zasady, ubezpieczeniom społecznym tak, jak przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą. Można domniemywać, że ta dość osobliwa konstrukcja prawna powstała w celu zniechęcenia jednoosobowych przedsiębiorców do tworzenia jednoosobowych spółek z o. o. Co ciekawe, konstrukcja taka nie występuje przy spółce akcyjnej oraz Prostej Spółce Akcyjnej – możesz być jedynym akcjonariuszem spółki akcyjnej co nie stanowi tytułu do objęcia Cię ubezpieczeniami społecznymi. Tak samo stanie się gdy jesteś jedynym akcjonariuszem Prostej Spółki Akcyjnej.
W kontekście powyższych uwag nie dziwi fakt, że jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością zawiązanych przez osoby fizyczne mamy w Polsce jak na lekarstwo. Inaczej ma się sprawa z jednoosobowymi spółkami akcyjnymi, ale to temat na inny wpis, wpis nie związany z ubezpieczeniami społecznymi. Skąd bierze się niedobór jednoosobowych spółek z o. o.? To wydaje się bardzo proste – skoro jedyny wspólnik płaci ZUS a dwóch wspólników już nie, to może lepiej zaprosić do spółki kogokolwiek w roli wspólnika aby ominąć przykry obowiązek odprowadzania ZUSu w przypadku, gdyby tego wspólnika nie było? W ten sposób fenomen dwuosobowych spółek z o. o. możemy uznać za wyjaśniony! Idźmy dalej.
Jak ZUS walczy z dwuosobowymi spółkami z ograniczoną odpowiedzialnością?
Skoro wszyscy wiedzą co zrobić, aby spółka z o. o. „była bez ZUS” to możemy śmiało założyć, że również ZUS zna temat. I tak jest faktycznie, wcale nie musimy robić w tym temacie żadnych teoretycznych założeń. Szybki rzut oka do systemu informacji prawnej lub nawet do popularnej wyszukiwarki i mamy to… setki wyroków sądów odnoszących się do objęcia ubezpieczeniem społecznym w ZUS wspólnika pozornie dwuosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.
ZUS zarzuca przedsiębiorcom, że nadużywają prawa i fikcyjnie tworzą spółki w których jest dwóch wspólników w celu ominięcia obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne. ZUS jest w tym bardzo konsekwentny i dba o to, aby przedsiębiorcy wiedzieli, że ZUS jest i nie próbowali unikać płacenia składek na ubezpieczenia społeczne. ZUS może więc dążyć do wykazania, że istnienie drugiego, mniejszościowego wspólnika w spółce było tylko po to, aby spółka z o. o. nie była spółką jednoosobową. Oczywiście są sposoby na obronę przed takim zarzutem – przede wszystkim, o czym pisałem już wyżej, nie powinniśmy pozwalać na sytuację gdy jeden wspólnik ma 99% udziałów a drugi np. 1%. To ryzykowne. No chyba, że mamy dobre uzasadnienie ekonomiczne dla takiej sytuacji np. opierające się o to, że wspólnik, który ma 99% udziałów wniósł do spółki istotny wkład majątkowy (np. nieruchomość).
Podsumowując, warto pamiętać, że spółka z o. o. stwarza możliwość prowadzenia biznesu bez ZUS, jednak skorzystanie z tej opcji nie jest aż tak łatwe, jak wszystkim się wydaje i może wiązać się z ryzykiem kwestionowania przez ZUS struktury udziałów w spółce i zarzutem fikcyjnego uczestnictwa w spółce wspólnika mniejszościowego.
Z tego artykułu warto zapamiętać, że:
-
jedyny wspólnik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest traktowany jak osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą, co oznacza, że musi on opłacać składki ZUS tak, jakby prowadził działalność gospodarczą;
-
gdy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością ma więcej niż jednego wspólnika, wspólnicy tej spółki nie są zobowiązani do opłacania składek na ZUS;
-
Zdarzają się sytuacje, w której ZUS kwestionuje zasadność istnienia drugiego wspólnika w spółce i zarzuca pozorność tej konstrukcji – taka sytuacja może wiązać się z obłożeniem wspólnika spółki z o. o. uznanego za jedynego wspólnika składkami ZUS tak, jakby prowadził działalność gospodarczą;