Czy zastanawiałeś się kiedyś czym jest spółka komandytowa? Przez wiele lat w obrocie prawnym funkcjonowało zdumiewająco dużo podmiotów rejestrowanych w tej formie. Co ciekawe, najczęściej komplementariuszem spółki komandytowej była specjalnie w tym celu powołana spółka z o. o. Czy wiesz, jak funkcjonuje spółka komandytowa? Jakie mają prawa jej wspólnicy czyli komplementariusz i komandytariusz? W dzisiejszym odcinku cyklu „Biznes w dobrej formie” chciałbym napisać kilka słów o spółce komandytowej, o tym skąd taka spółka się wzięła oraz o tym jak wykorzystać spółkę komandytową jako formę prawną dla Twojej działalności gospodarczej.
Spółka komandytowa – co to właściwie jest?
No właśnie… czym właściwie jest spółka komandytowa? Sama nazwa podpowiada, że mamy do czynienia ze spółką. Podstawowa wiedza prawnicza podpowiada z kolei, że jest to spółka prawa handlowego, czyli taka, której funkcjonowanie regulują przepisy Kodeksu Spółek Handlowych (dalej KSH). Spółka komandytowa to bohaterka dzisiejszego wpisu, jednocześnie – przez długie lata – cicha bohaterka wielu przekształceń, fuzji, przejęć, reorganizacji i transakcji, których najczęstszym celem było zmniejszenie zobowiązań podatkowych nazywane niekiedy optymalizacją. W ostatnich latach blask spółki komandytowej nieco przygasł, gdyż spółka ta przestała być transparentna podatkowo i stała się podatnikiem podatku CIT.
W rozumieniu przepisów Kodeksu Spółek Handlowych, spółka komandytowa to osobowa spółka prawa handlowego, w której występują przynajmniej dwaj wspólnicy czyli przynajmniej jeden komplementariusz i przynajmniej jeden komandytariusz. Taka spółka, powołana w celu prowadzenia działalności gospodarczej ma własny majątek, działa pod własną firmą oraz ma zdolność sądową czyli może być stroną procesów sądowych. Chociaż popularność spółki komandytowej spadła, nadal możemy spotkać się w obrocie prawnym z podmiotami prowadzonymi w tej formie. Co ciekawe, często są to duże firmy, często z zagranicznym kapitałem.
Spółka komandytowa – kilka słów o tym, jak to się zaczęło…
Spółka komandytowa to jedna z najstarszych form prowadzenia działalności gospodarczej. Pierwsze wzmianki o spółkach komandytowych to XI wiek po narodzinach Chrystusa, więc łatwo policzyć, że konstrukcja prawna spółki komandytowej towarzyszy przedsiębiorcom już prawie tysiąc lat. Tutaj jedna ważna uwaga: umowa spółki komandytowej powstała na zasadzie swobody umów – nie było jednego oświeconego ustawodawcy, który kodyfikując prawo handlowe wpadł na pomysł, że taka właśnie spółka jest potrzebna kupcom. Zaryzykuję twierdzenie, że spółka komandytowa powstała dokładnie tam, gdzie dobijało się (i do dzisiaj się dobija) interesy, nawiązywało współprace handlowe i rekrutowało współpracowników – czyli w gospodzie, karczmie czy portowej tawernie – a dzisiaj w bistro czy restauracji.
Pierwotne założenie spółki komandytowej polegało na tym, że jeden ze wspólników – komplementariusz – miał pomysł na zrealizowanie nowego przedsięwzięcia handlowego, ale, jak to bywa w biznesie – nie miał wystarczających zasobów. Taki przedsiębiorca zapraszał do spółki „inwestorów”, którzy uczestniczyli w spółce wkładem finansowym jednak, na mocy umowy spółki byli oddzieleni od ryzyka strat przekraczających ich wkład do spółki. Nietrudno domyślić się, że ci „inwestorzy” to właśnie komandytariusze, czyli wspólnicy, którzy wnoszą wkład do spółki jednak nie zajmują się prowadzeniem biznesu i odpowiadają za ewentualne zobowiązania jedynie do wartości tego wkładu.
Jak widzisz, w opisanej wyżej sytuacji spółka komandytowa rozwiązuje kilka problemów. Dalej masz kontrolę nad majątkiem i zarabiasz na planowanym projekcie, jednocześnie masz managera-wspólnika, który odpowiada za projekt również finansowo. Jeżeli projekt „padnie” to odpowiada komplementariusz czyli manager zarządzający firmą. Dodatkowo eliminujesz problem leniwego managera bo jego zarobki są uzależnione od wyników. Nie ma wyników, nie ma zarobków. Proste i skuteczne zarazem.
Jak wykorzystać spółkę komandytową we współczesnym biznesie?
Mogłoby się wydawać, że konstrukcja prawna mająca ponad tysiąc lat i wymyślona przez średniowiecznych kupców ma się nijak do realiów współczesnego biznesu i pozostaje ciekawostką, o której uczą się studenci prawa. Nic bardziej mylnego! W Polsce wciąż działa całkiem sporo spółek komandytowych a zasadność korzystania ze spółki komandytowej jako formy prowadzenia działalności gospodarczej doceniają chociażby prawnicy, którzy często wybierają spółki komandytowe jako formy prawne dla prowadzonych wspólnie kancelarii. Prawnicy nie mogą się mylić, coś z tą spółką komandytową musi być na rzeczy. I jest – ograniczenie odpowiedzialności komandytariusza.
Spróbuję przedstawić prosty prosty przykład wykorzystania spółki komandytowej w realnym biznesie pokazując jednocześnie, jak mądrze rozwiązać kilka problemów za jednym zamachem. Wyobraź sobie, że masz do zainwestowania np. 20 milionów złotych i chcesz za to zbudować pensjonat w górach. Jest tylko kilka problemów do rozwiązania. Nigdy nie prowadziłeś pensjonatu w górach, nie masz o tym pojęcia. Nie znasz lokalnego rynku i chcesz odrywać się od swojej bieżącej działalności biznesowej, żeby „rzucić wszystko i pojechać w Bieszczady” aby sprawdzać na żywym organizmie jak poradzisz sobie w roli hotelarza. Mógłbyś postawić hotel i wynająć zewnętrznego managera, ale taki manager nie będzie miał – mówiąc po biznesowemu – motywacji do rozwoju projektu bo od Ciebie otrzymuje stałą gwarantowaną wypłatę i nie ma odpowiedzialności za straty – w końcu to Ty masz hotel i jak coś nie wyjdzie to Ty płacisz, prawda? Zastanawiasz się pewnie jaki jest rozsądny sposób na rozegranie tej sytuacji tak, aby wszyscy byli zadowoleni. Jasne, że jest i to nie jedno.
Przykładowym rozwiązaniem może być założenie spółki komandytowej. Manager hotelu zostaje komplementariuszem i dostaje procent od wyniku spółki czyli udział w zysku. Ty, jako inwestor zostajesz komandytariuszem i wykładasz kasę na projekt. Możesz zachować dla siebie dowolny udział w zysku – co ważne – w spółce komandytowej, odwrotnie niż ma to miejsce w przypadku spółek kapitałowych – udział w zysku wspólników nie musi odpowiadać wysokości wniesionych wkładów. Czyli może być tak, że wspólnik wnoszący symboliczny wkład dostaje bardzo duży, nieproporcjonalny udział w zyskach spółki. Prawo na to pozwala.
Spółka komandytowa – w jakiej formie zawrzeć umowę spółki?
Jeżeli chcesz stworzyć swoją własną spółkę komandytową to masz do wyboru dwie formy zawarcia umowy spółki. Możesz to zrobić przez system S24 (eKRS) czyli w formie elektronicznej lub też w tradycyjnej formie aktu notarialnego. Pierwsza z tych możliwości jest szybsza i co do zasady tańsza. Druga opcja, czyli umowa w formie aktu notarialnego pozwala na personalizację treści umowy tak, aby umowa była zgodna z potrzebami spółki i wspólników. Co ważne, do spółki komandytowej, której umowa została zawarta przez wspólników w formie elektronicznej, wspólnicy mogą wnieść jedynie wkłady gotówkowe co w pewnych sytuacjach może być istotnym ograniczeniem dla wspólników i przesądzić o wyborze formy aktu notarialnego – jeżeli chcemy wnieść do spółki wkład niepieniężny.
Komplementariusz i komandytariusz – czyli o tym, kto tworzy spółkę komandytową
W spółce komandytowej funkcjonują dwie kategorie wspólników – są to komplementariusze oraz komandytariusze. Komplementariusz to wspólnik, który odpowiada za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem i, co do zasady, jest uprawniony oraz zobowiązany do reprezentowania spółki i prowadzenia jej spraw. Pisząc obrazowo: komplementariusz to ten włoski kupiec, który zbiera kapitał od swoich kolegów i rusza na wyprawę handlową w poszukiwaniu złota, przypraw i innych drogocennych towarów, które będzie mógł przywieźć z powrotem w zamian za zabierane z rodzinnego miasta tkaniny. Taki kupiec ponosi odpowiedzialność za los swojego przedsięwzięcia całym swoim majątkiem. Co zrozumiałe, jego imię i nazwisko jest wpisane w nazwę spółki i co ciekawe, ta zasada funkcjonuje do dzisiaj. Wystarczy spojrzeć na szyld jakiejkolwiek kancelarii prawnej by zobaczyć tam nazwisko jednego lub kilku wspólników wraz z dopiskiem „& Wspólnicy”.
Jak wygląda księgowość w spółce komandytowej?
W spółce komandytowej księgowość jest prowadzona w formie tzw. pełnych ksiąg handlowych. Niewątpliwie jest to bardziej skomplikowana forma prowadzenia ewidencji finansowej niż spotykana w jednoosobowej działalności gospodarczej oraz spółkach jawnych Podatkowa Księga Przychodów i Rozchodów (PKPIR). Co zrozumiałe, bardziej skomplikowana księgowość jest co do zasady droższa w utrzymaniu, dlatego spółka komandytowa to rozwiązanie dla, co do zasady, większych projektów biznesowych, w których większe koszty prowadzenia rachunkowości spółki nie stanowią aż tak istotnego problemu i nie determinują decyzji o wyborze formy organizacyjno – prawnej dla prowadzonego przedsiębiorstwa.
Spółka komandytowa – dlaczego jest mniej popularna?
Popularność spółki komandytowej wśród przedsiębiorców zdecydowanie spadła. Przyczyną takiego stanu jest okoliczność, że od 2020 roku spółki komandytowe nie są już transparentne podatkowo (tak jak miało to miejsce wcześniej) a dochody osiągane w spółce komandytowej są opodatkowane podatkiem CIT czyli podatkiem od dochodów osób prawnych.
Z tego artykułu warto zapamiętać, że:
-
spółka komandytowa to osobowa spółka prawa handlowego
-
początki spółki komandytowej sięgają XI wieku i średniowiecznych miast włoskich gdzie kupcy zawiązywali spółki komandytowe dla przeprowadzania większych przedsięwzięć handlowych;
-
przepisy prawne regulujące funkcjonowanie spółki komandytowej znajdziemy w Kodeksie Spółek Handlowych (art. 102 – 124 KSH)
-
umowę spółki komandytowej można zawrzeć w formie elektronicznej (przez portal S24) albo w formie aktu notarialnego;
-
w spółce komandytowej występują dwie kategorie wspólników: komplementariusze i komandytariusze;
-
komplementariusz odpowiada za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem
-
komandytariusz ma ograniczoną odpowiedzialność za zobowiązania spółki;
-
spółka komandytowa prowadzi rachunkowość w formie pełnych ksiąg handlowych
-
od 2020 roku spółka komandytowa jest podatnikiem podatku CIT